Zespół Szkół Techniczno-Informatycznych w Mszanie Dolnej

34-730 Mszana Dolna, ul. Starowiejska 4, tel. (18) 33 19 040

Slideshow Image Slideshow Image Slideshow Image Slideshow Image

Jest tyle powiedzeń o Neapolu, ile obliczy ma to miasto położone u stóp Wezuwiusza – z jednej strony miasto Gomorry, złodziei poruszających się na skuterach, wszechogarniającego chaosu, z drugiej pełne majestatycznych budowli, ale niewątpliwie cały czas tętniące życiem. Jak niezwykłe jest to miejsce, mogli się przekonać uczniowie ZSTI, którzy jeden tydzień zimowej przerwy spędzili w Campanii na wybrzeżu Morza Tyreńskiego.

Zimowe wyjazdy stały się tradycją szkoły. Po Paryżu, Londynie, Rzymie, Malcie i Barcelonie na liście najciekawszych miejsc w Europie, które zdaniem uczniów z ZSTI są godne odwiedzenia, znalazł się Neapol – miasto wielu obliczy. Wędrując wąskimi uliczkami starówki, tonącymi we wszechogarniającym chaosie, można było poczuć klimat metropolii próbując z licznych bazarów specjałów włoskiego street foodu, czy podziwiając neorenesanoswą Galerię Umberto, w której piękno łączy się z codziennością. Jest to wnętrze ozdobione mozaikami, ze sklepionymi kopułami, renesansowymi i barokowymi zdobieniami, ale znajduje się tu także wiele kawiarni i modnych sklepów. Neapol to także miasto siedmiu zamków – i właśnie z górującego nad pozostałymi - Sant Elmo, do którego dojeżdża porównywana z koleją na Gubałówkę kolejka miejska “Funicolare di Montesanto”, można było podziwiać panoramę całego miasta oraz położonej nieopodal wyspy Capri.

Ale ferie we włoskiej Campanii to nie tylko tętniący życiem Neapol. Sprzyjająca, niemal wiosenna pogoda pozwoliła, aby stanąć na krawędzi jednego z najsłynniejszych włoskich wulkanów – Wezuwiusza, zwiedzić Herkulanem i nieco bardziej znane z niszczycielskiej działalności wulkanu Pompeje oraz pospacerować malowniczymi uliczkami Sorento miasteczka, słynącego z gajów cytrusowych, o którym w pod koniec lat 60 śpiewała, związana z miastem, polska piosenkarka Anna German. Był to także czas zadumy i refleksji na Monte Cassino, gdzie wśród ponad tysiąca jednakowych białych mogił, udało się znaleźć nazwisko Stanisława Dębskiego – stryjecznego dziadka dyrektora szkoły Andrzeja Dębskiego.